• Żyjemy w świecie pełnym ludzi, tworzymy społeczności, mniejsze i większe, rodziny, związki, ale jesteśmy pojedynczą jednostką w tym wszystkim. Bez nas nie byłoby tak samo. Wnosimy do świata swoją energię, jedyną i niepowtarzalną i każdy człowiek, którego spotykasz na swojej drodze robi dokładnie to samo – wnosi niepowtarzalną, indywidualną energię. Te energie się mieszają, wchodzimy w interakcje, tworzymy zespoły, dobieramy sobie znajomych i przyjaciół, którzy mają podobne cechy, wartości czy zamiłowania. Z jednymi rozumiemy się bez słów, z…

  • Dzisiaj zaczynamy od pytania, które wydaje się być dziwne, ale ma sporo sensu. Jestem świeżo po lekturze książki Eckharta Tollego „Potęga teraźniejszości” i to pytanie kieruję też do siebie. Co to właściwe znaczy żyć teraz? Oczywista wydaje się być odpowiedź, no bo przecież jestem tu, piszę tę treść, składam kolejne zdania. No to co robię, jeśli nie żyję teraz? A jednak to złudne. Bo oprócz tworzenia tej konkretnej treści, w głowie pojawia się lista kolejnych tematów, przeganiających się…

  • Dzisiejszy tytuł wpisu to jednocześnie tytuł mojego ulubionego filmu, będącego ekranizacją powieści Jane Austen, w którym główne role odgrywają Keira Knightley i Matthew Macfadyen. Znam go na pamięć, oglądałam milion razy i nie ma roku, bym do niego kilka razy nie wracała i za każdym razem na nim płaczę. Porusza mnie wielokrotnie. Miewałam co jakiś czas rozkminkę, z czego wynika to moje każdorazowe wzruszenie przy jego oglądaniu i sentyment, jaki mam do tego filmu. Dotychczas myślałam, że to…

  • Znaki zodiaku to temat, który przyciągał mnie od zawsze, jak tylko gdzieś była o nich mowa to czułam podekscytowanie, ciekawość, swego rodzaju mistycyzm. Dlaczego, nikt nie wie. Nie mam o tym temacie jakoś specjalnie dużej wiedzy, nigdy też bardzo mocno nie wgłębiałam się w ten temat, jednak, jak każdy, coś tam o nich słyszałam, coś czytałam, wiem, jaki jest mój znak. No właśnie, wiem? Powinno to być proste, do znaków zodiaku są przecież konkretne daty przypisane. To jak…

  • Bomba na początek, ok? „Przechodzę na dietę” to sformułowanie, które przez swą konstrukcję wprowadza w błąd. Tak się już jednak ugruntowało w naszym języku, że nie rozkładamy go na czynniki pierwsze, a kampanie marketingowe wiedzą, jak to wykorzystać na swoją korzyść. A dieta to przecież – tylko i aż – sposób odżywiania. To codzienne wybory tego, co wkładamy do naszych ust. Kropka. Więc każdy z nas „jest na diecie”, bez przerwy i niezmiennie. Czy na właściwej pod kątem…