Pozwól im być tym, kim są. Pozwól im robić to, co chcą i tak, jak chcą. Pozwól im myśleć tak, jak myślą, choć w Twojej opinii to zupełnie nielogiczne i bez sensu. Pozwól im popełniać błędy. Pozwól im popełniać te same błędy kolejny raz. Pozwól im, by Cię nie lubili. Pozwól im, by Cię obgadywali. Pozwól im, by zachowywali się jak 7-letnie dzieci, chociaż licznik wskazuje na 30,50,65. Pozwól rodzicom narzekać, że nie taką ścieżkę kariery dla Ciebie wybrali, albo wnuków by już chcieli. Pozwól sąsiadce zadawać wścibskie pytania. Pozwól kasjerowi ociągać się w swojej pracy, mimo długiej kolejki. Pozwól, by remont trwał dwa miesiące zamiast dwóch tygodni. Pozwól znajomemu kolejny raz spóźnić się na spotkanie. „Im częściej będziesz pozwalał ludziom być sobą, tym lepsze będzie Twoje życie.”*

Nie możesz kontrolować myśli, słów czy tego, co robią inni. Nawet jeśli uporczywie próbujesz to – przyznaj szczerze – kogo to bardziej trapi i przejmuje? Nawet jeśli dziś osiągniesz sukces i ktoś zrobi coś, tak jak Ty tego chciałeś, to czy to będzie trwały sukces czy kolejnym razem ten scenariusz się powtórzy? Jeśli nie możesz kontrolować innych to pozwól im. Pozwól im Cię rozczarować i zawieść. Pozwól im ponieść konsekwencje. Pozwól im nie spróbować. Pozwól im Ci podziękować albo właśnie nie, mimo, że uważasz, że powinni. Twój czas i Twoja energia są wyczerpywalne, a zatem bezcenne. Tym samym ich pożytkowanie powinno się kręcić wokół tego, czego Ty chcesz i możesz zrobić, a nie wokół tego, co zrobią, powiedzą, albo powinni robić inni. Puść te analizy i pozwól im być sobą.

Czy to proste? Tak i nie. Proste, bo recepta jest taka, by w sytuacji stresującej, gdy narasta w Tobie frustracja, dopuścić tę myśl i nawet wypowiedzieć ją głośno, jeśli czujesz, że lepiej zadziała – „pozwól im”. Powtórz drugi raz, trzeci, dziesiąty, jeśli potrzebujesz. Pozwól im, pozwól im, pozwól im…

Trudne, bo jednocześnie oznacza to, że puszczasz kontrolę, że nie wiesz, co się wydarzy, że nie przygotowujesz w głowie scenariuszy, że przestajesz myśleć tak intensywnie o tym, jak tu jeszcze na kogoś możesz wpłynąć, żeby zrobił to i to. No nie możesz. W tym szkopuł. Nie możesz, więc pozwól im.

Ale jak pozwolić ludziom myśleć o mnie źle? Trochę kontrowersyjne na pierwszy rzut oka. Ale. Ale prawda jest taka, że nie mamy kompletnie żadnego wpływu na to, co ktoś sobie o nas pomyśli. My sami nie kontrolujemy swoich myśli, a co dopiero czyjeś. No bo zobacz – jak cię wkurzy partner, którego przecież kochasz i żyjecie razem, to myślisz o nim, że to najwspanialszy człowiek na ziemi i super, że cię tak wkurza, czy jednak złość bierze górę i pojawia się w głowie parę wulgaryzmów pod jego adresem? Śmiem twierdzić, że raczej na szali tej drugiej strony są wtedy Twoje emocje. Czy tego chcesz? Pewnie nie, ale one są przez ten ułamek sekundy. Co z nimi zrobisz dalej to inna para kaloszy, niemniej ta myśl się pojawiła. I tak samo działa to u każdego człowieka. Cóż więc pozostaje niż pozwolić ludziom myśleć o nas, co chcą i zakładać, że nie zawsze będzie to pozytywny obraz?

Myślę, że najtrudniej wprowadzić tę zasadę w życie w najbliższej rodzinie czy w związku. (No serio odkrycie, wiem.) Bo jednak mamy jakieś oczekiwania, nie? Że mama przestanie się wtrącać, że tata rzuci palenie, że partner nie będzie się ociągał ze sprzątaniem w domu, a babcia nie narobi wstydu przy obcych ludziach, próbując swatać cię z ładną kelnerką w restauracji. Pozwól im. Pozwól im być sobą. Oni się nie zmienią.

Jedyna osobą, która może się zmienić jesteś Ty. Możesz zatem przemyśleć, jakie masz wartości, jaką jesteś osobą i jak chcesz na to reagować. To jedyne na co masz wpływ, a wszystko inne jest stratą czasu i energii. Bo dorośli mogą być dokładnie tacy, jacy chcą. Nie jacy Ty byś chciał by byli. Jeśli łatwiej im unikać problemu to będą go unikać, zamiast się z nim zmierzyć. Zmiana Twojej reakcji na sytuację uruchomi jednak, jak trybik w machinie, sekwencję dalszych działań, które siłą rzeczy będą inne. Może nadal nie takie, jakbyś chciał, ale inne. Trybik po trybiku i może się okazać, że pozwalając ludziom być sobą, zmieniłeś całe swoje otoczenie. Ale do zapamiętania pozostaje fakt, że ludzie zmienią się tylko wtedy, jeśli sami będą tego chcieli i gdy będą gotowi na zmianę. Ty bądź wzorem zmiany, którą chcesz zobaczyć, nie oczekuj jednak, że ona nastąpi. Pozwól im podjąć własne decyzje. Pozwól im pozostać takimi, jacy są dziś.

Sobie natomiast zadaj pytania – czy akceptujesz tego kogoś takim, jakim jest, czy jaki był kiedyś, albo jakim chciałbyś by był? „Czy mógłbyś być z tą osobą do końca życia, nawet jeśli nigdy się nie zmieni?”*

Z tymi pytaniami i całą rozkminką dzisiejszego tematu Was zostawiam. Tytułowe słowa wpisu, analiza tematu, cytaty*, inspiracja oraz otworzenie nowych przestrzeni w mojej głowie należą do Mel Robbins i jej książki o tytule: „Teoria pozwól im”. Polecam z całego serca, jeśli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać. We mnie ta książka zrobiła robotę i wewnętrznie czułam się wywrócona na drugą stronę. Moja perspektywa dzięki temu zyskała dużo, a nawet bardzo dużo i to jest świetna wiadomość. A Ty, pozwól im. 😉

Posted in

Podziel się przemyśleniami :)